FANDOM


A więc witam w kąciku Fanonu! Prowadząca oczywiście ja, mianowicie Yuri! A dziś sobie porozmawiamy w zasadzie o wszystkim.

Czy czujecie już tę magię świąt? Ja tak nie do końca, dlatego właściwie nie mam weny. Mam tak, że w okresie listopadowym kompletnie nic mi nie przychodzi do głowy i nie rysuję, i nie piszę kompletnie nic. W zasadzie nie mam pojęcia, od czego to zależy, bo wielu ludzi w tę deszczową pogodę ma napływ inspiracji, ale widocznie ja nie. Ale hej, do czego ja właściwie zmierzam? Do pytania, które zadaje sobie wielu twórców, a mianowicie: „Czy warto pisać na siłę?”. Wiele z nas prowadzi swoje opowiadanie w którym opisujemy losy różnych bohaterów. A żeby ułatwić czytanie oraz motywować się do pisania robimy różne plany. W sensie, że ustawiamy np. jeden dzień, w którym dodajemy rozdział swojej historii. Jednak nie zawsze te plany się sprawdzają. No bo każdy z nas czasem nie ma ochoty na jakąś czynność, a do tego wszystkiego dochodzi jeszcze brak czasu spowodowany przez naukę. I którą opcję wybrać:

a) Pisać na siłę, bo przecież wszyscy czekają na nowy rozdział,
b) Zrobić sobie przerwę i zacząć pisać kiedy ma się ochotę.

Jeśli już miałabym wybierać, to wybrałabym chyba odpowiedź B. A dlaczegóż to? Już tłumaczę.

Prowadząc dłuugą serię, możemy niepotrzebnie przeciągać historię, która zrobi się nudna i nijak nie możemy jej doprowadzić do końca. Czytelnicy nas opuszczają, a my sami nie mamy już przyjemności z pisania. Więc czy warto?

Moim zdaniem lepiej jest zrobić sobie przerwę. Rozważyć, kiedy możemy zakończyć serię, ułożyć sobie po kolei historię. Właśnie takie rozbudowane uniwersa czyta się najlepiej. W moim przypadku niestety było tak, że pisałam, a nawet nie wiedziałam, jaką moje opowiadanie ma mieć fabułę. A kiedy wena wróci, zabrać się do pisania lub ewentualnie zakończyć. Apel do wszystkich użytkowników:

Wiem, że to jest trudne, oraz, że chcecie nowe rozdziały itp., ale ludzie zwykle nie mają czasu na napisanie czegoś. Dlatego nie spierajcie się, że np. ktoś coś wypuścił za późno. Oraz w imieniu całej redakcji, przepraszamy, że nie wszystkie planowane działy są ukończone i dodane, ale wszyscy wiemy jak to jest, szkoła, nauka, odpoczynek. Także proszę o wybaczenie jeżeli nie ma czegoś na co czekaliście.

A więc to koniec naszej wędrówki przez filozoficzne myśli. Dajcie znać, co wy o tym myślicie. Przepraszam również, że dzisiejszy kącik wyszedł troszeczkę krótki, ale jak już wspominałam, w tym okresie nie mam w ogóle weny. Do zobaczenia!