FANDOM


Witam wszystkich czytelników pierwszego artykułu z działu Nowości ze świata Miraculous! Podsumuję dla was najnowsze wieści od twórców Miraculum, nowości prosto z San Diego Comic-Con, a także będzie nieco o najnowszych odcinkach. Zapraszam serdecznie do przeczytania!

Zanim przejdę do bardziej standardowych „nowości”, parę słów o Reverserze, którego premiera była niedawno. Poznaliśmy w końcu Marca, o którym było wiadomo od czasu odcinka z Rossignoble. Okazało się, że chłopak jest dość nieśmiały, ale mnie osobiście urzekł. Oczywiście po tym odcinku już jest na topie ship Marc x Nathanaël, co jest w sumie dość zasadne. Pokazano też trochę więcej na temat relacji w klasie, co jest dobrym zabiegiem. No i jedna z ciekawszych rzeczy: Biedronka i Czarny Kot stali się praktycznie niezdolni do aktywnej walki (Biedronka przestała być już taka idealna, heh). Czarny Kot przeszedł samego siebie w nadawaniu akcji komediowego charakteru. Zapraszam do obejrzenia Reversera, kto nie widział, niech nadrobi, bo warto. Nudzić się nie będzie.

Wracając do właściwego tematu: zacznijmy wpierw od pomniejszych nowości od twórców. Choć mundial się już skończył i znamy jego zwycięzcę, to pewien post Thomasa na Twitterze powinien nas zaciekawić. Jeden z użytkowników pyta się go, czy możemy liczyć na odcinek związany z piłką nożną, jeśli Francja wygra mundial. Thomas za to odpowiedział, że jeśli wszystko poszłoby dobrze, to jest szansa na taki odcinek w sezonie 4. Oczywiście wszystko może się zmienić, jednakże pomysł na taki odcinek jest z pewnością interesujący. Jeszcze poruszając temat ciekawych informacji od twórców, nie można zapomnieć o Japan Expo. Nowe kwami, które ukażą się w nadchodzących sezonach, czy też wieść o tym, że odcinek 78 doprowadzi fanów do łez. Nie wiadomo jeszcze jakie to łzy będą, ale o tym przekonamy się w przyszłości. Thomas także wspomniał, że pomysłów starczy mu na aż 7 sezonów! Jednak aktualnie zapowiedzianych sezonów jest 5, a czy będą kolejne, zależy tak naprawdę od oglądalności i wyników finansowych. Ostatnia informacja z tego konwentu za to dotyczy nowego stroju Biedronki. Aktualny podoba się mniejszej lub większej części fanów, lecz wkrótce ujrzymy jego nową wersję. Trzeba tylko poczekać, być może zobaczymy go w najbliższej przyszłości. Kończąc temat Japan Expo i nowości od twórców, ostatnia rzecz z tym związana na deser: Jeremy Zag na swoim instagramie zaprezentował opaski z motywem Miraculous! Na trzech zdjęciach możemy zobaczyć wersję z Reną Rouge (Rudą Kitką), Queen B, a także z Biedronką.

Teraz główna część tego artykułu, czyli San Diego Comic-Con! Na panelu Miraculous pojawiło się wiele ważnych osób, do których możemy zaliczyć przede wszystkim aktorów dubbingowych, czyli: Cristina Vee jako Marinette/Biedronka, Mela Lee jako Tikki, Bryce Papenbrook jako Adrien/Czarny Kot, Max Mittelman jako Plagg, Keith Silverstein jako Gabriel/Władca Ciem oraz Joe Ochman jako André Bourgeois. Prowadzącym tradycyjnie już został Ezra Weisz, który jest reżyserem angielskiego dubbingu do Miraculous. Jednak prócz angielskich aktorów dubbingowych, na panelu zjawiła się Jessica Ángeles — meksykańska aktorka dubbingowa. Obecność dwóch Biedronek na panelu zaowocowała wymawianiem np. „Szczęśliwego Trafu” w dwóch wersjach językowych. Aż miło się na to patrzyło (i słuchało!). Na konwencie była także Angie Nasca, która cosplayowała lubianą przez wielu postać Luki. Miał być też Jeremy Zag, lecz ostatecznie nie mógł się osobiście pojawić. Jednak fani mieli możliwość na żywo z nim chwilę porozmawiać przez wideorozmowę. Po przedstawieniu obsady panelu, warto przejść do najważniejszych nowości na nich zaprezentowanych.

Na panelu odbyło się czytanie transkryptu z odcinka Sandboy (kod produkcyjny 223). Pierwsza przedstawiona scena rozpoczynała się w pokoju Marinette, gdzie rozmawiała ona z Tikki. Kwami było zmartwione pewną sprawą, a mianowicie urodzinami Nooroo (kwami motyla/ćmy — posiadane przez Władcę Ciem), które obchodziło swoje 3500. urodziny. Marinette przyrzekła Tikki, że wkrótce uwolnią Nooroo, pewnego dnia, zaś Tikki przedstawiła szybsze, nieznane dotąd nam, rozwiązanie, by skontaktować się z Nooroo. Okazuje się, że kwami mogą się komunikować raz na tzw. “cykl”, ale wymaga to od nich zgromadzenia się w szkatule w określonym czasie. Dość ciekawe, zastanawiające może być, jak dokładnie wygląda taka komunikacja. No i dowiadujemy się, że szkatuła pełni także inne funkcje niż tylko przechowywanie miraculi w środku. Wracając do rozmowy Marinette z Tikki, to dziewczyna ostatecznie zgadza się na to, by kwami mogło pomóc skontaktować się z Nooroo. Wszystko dzięki szczerej rozmowie, której za to nie wykonał Plagg, który po prostu znalazł sobie wymówkę, by udać się spotkanie. Tutaj dochodzimy do chyba najbardziej uroczej części tego odcinka — rozmowy Tikki i Plagga. Plagg nazywa Tikki kosteczką cukru (ang. sugar cube), co niezwykle ją irytuje (zupełnie jak Biedronkę przezwiska, które nadaje jej Kot), zaś Tikki w odwecie nazywa go śmierdzącą skarpetką (ang. stinky sock). Razem są wprost przeuroczy. Mam nadzieję, że będziemy widzieć więcej interakcji między nimi w przyszłości.

Innym transkryptem czytanym podczas panelu był ten od odcinka Malediktor/Malediktator (kod produkcyjny 222). Z uwagi na nieobecność aktorki dubbingowej, która normalnie gra Chloé, jej rolę przejęła Mela Lee. Przechodząc do fabuły nakreślonej w tym odcinku: Chloé i jej mama — Audrey — chcą wymusić na André zamknięcie szkoły, a to wszystko przez nieudaną prezentację Chloé. Zamknięcie szkoły to nie jedyne, czego chciały. Chloé również chciała, by Marinette przymusowo opuściła Paryż, może trochę inaczej — udała się na banicję. I to wszystko tylko dlatego, że Chloé została przez klasę upokorzona (jakby sama wobec reszty nie robiła tego non-stop). André oczywiście odpowiada, że nie ma takiej mocy, by tego dokonać, szkołę może zamknąć na maksymalnie tydzień i nie dłużej, bo ma zobowiązania wobec wyborców. Jak można było się tego spodziewać, jego żona i córka absolutnie nie były zadowolone z odpowiedzi. André zaproponował córce, by ta zmieniła szkołę, ale Audrey stwierdziła, że zmiana szkoły to za mało i najlepiej jak wyprowadzą się z Paryża do Nowego Jorku. André przeraził się tym, bo sam nie mógłby opuścić Paryża (z uwagi na to, że jest burmistrzem miasta), co kompletnie nie wzruszyło ani Audrey, ani Chloé. André dalej próbował załagodzić sytuację i dał swojej ukochanej córeczce prezent, a mianowicie etui do telefonu. I to nie byle jakie, bo wysadzane diamentami. Chloé jak to ona, była niezadowolona, choć sama wcześniej prosiła tatę o takie etui. W tej scenie nie wiem jak wam, ale mi zrobiło się przykro z powodu André. Fakt faktem, że jest po części winien takiego zachowania córki bardzo ją rozpieszczając, ale jej zachowanie i jej mamy było poniżej wszelkiej krytyki. On chciał pomóc jak tylko mógł. Niestety przez tę całą sytuację stał się świetną ofiarą dla Władcy Ciem. Śmiesznie się oglądało, jak Keith i Joe czytali tę scenę. Gdy Keith czytał kwestie dla swojej postaci, to Joe coraz bardziej się od niego odsuwał. W szkole zaś oczywiście prawie wszyscy świętują odejście Chloé. No kto by nie chciał? Ano Adrien by nie chciał. I kompletnie nie mógł zrozumieć radości w swojej klasie w związku z tym. Nawet Marinette po krótkiej rozmowie z nim (tak, rozmowie, nie jąkała się) zrozumiała jego brak entuzjazmu. Przechodząc z powrotem do naszej gwiazdy wieczoru (w sumie to odcinka, nieważne) to ogólnie Malediktor jest dość niebezpiecznym super-złoczyńcą, ale jednocześnie nie jest nie wiadomo jak zły. Za pomocą swojej mocy sprawia, że Audrey i Chloé pozostają w Paryżu, ale sprawia też, że jest niezwykle uwielbiany przez swoją rodzinę. Sprawia też, że uczniowie szkoły pod jego wpływem dosłownie ją niszczą. Oczywiście stara się znaleźć Marinette, przecież jego córeczka pragnie na niej zemsty. Właśnie — stara się, a jak wiadomo przecież to Biedronka, więc trudno by było spełnić tak łatwo żądania Chloé. Tutaj przejdźmy od razu do najzabawniejszej sytuacji jaka zdarzyła się podczas walki z Malediktorem, a mianowicie — Czarny Kot dosłownie stał się kotem. Został trafiony, a rozkaz był, żeby zachowywać się niczym kot. Jak usłyszałam to miauczenie, to myślałam, że padnę ze śmiechu. Audrey stwierdziła, że jest przeuroczy i chciała go adoptować. Oczywiście Władcy Ciem do śmiechu nie było i nakazał Malediktorowi zdobyć jego miraculum, ale Czarny Kot najpierw pokazał mu pazury, a później schował się za Audrey. No cóż, można i tak.

Czas już na ostatnią nowość z panelu, a chodzi tu o krótkie fragmenty odcinka Style Queen. Pierwszy z nich przedstawił nam nieco osobę Audrey. Sama Marinette się przestraszyła na jej widok (cóż, jest ponoć jednym z najsurowszych krytyków modowych). Jeśli bym miała w skrócie opisać jej charakter po tym fragmencie: charakter Chloé pomnożony razy dwa, jak nie więcej. Widać, że jaka matka, taka córka. Być może to właśnie ze swojej mamy Chloé bierze przykład? Następny fragment pokazał nam już trochę więcej: pokaz mody i oczywiście Adrien w meloniku zrobionym przez Marinette. Sam jego strój został — według mnie — genialnie zaprojektowany, widać, że lepiej mu w tym czarnym. Marinette jak można było zauważyć, siedziała zdenerwowana, ale otuchy dodawała jej Alya. Byli z nią także jej rodzice, pewnie po to by zapewnić córce wsparcie. Jeszcze Adrien, idąc po wybiegu, posłał w stronę Marinette to swoje ostatnio „charakterystyczne” spojrzenie. Nie mówiąc już o tym, jak wielki entuzjazm wyrażali widzowie obecni na panelu po zobaczeniu jego i tego spojrzenia. Niestety jest to ta scena, gdzie wkracza już Style Queen, która chciała się zemścić na Gabrielu, a jako że go tam nie było, to się ostatecznie oberwało Adrienowi i został zamieniony w złotą statuę. Co się później stało: szok i strach na sali, ale też piękne podsumowanie całej sytuacji przez Plagga, że chyba mamy problem. Problem to jest z pewnością. I tym akcentem kończę wam opisywać tegoroczny SDCC.

Ostatnie już nowości (związane z najnowszymi odcinkami), jakie chciałabym wam przedstawić, to informacje z malutkiego fragmentu z niedawno opublikowanego promo. Jest tam pokazana scena, gdzie pewna osóbka otwiera pudełko z miraculum w środku… I tą „osóbką” jest Chloé, a miraculum w środku pudełeczka to miraculum pszczoły. A co się dzieje, jak pudełeczko zostanie otwarte? Pokazuje się kwami, a w tym przypadku jest to Pollen w pełnej okazałości (tak naprawdę nie pierwszy raz go widzimy, bo już w intrze można go zobaczyć). Przyznam, że Pollen wygląda bardzo uroczo — bardzo, bardzo. Chloé oczywiście była zaskoczona widokiem jakiegoś dziwnego stworzonka, które pojawiło się zaraz przed nią, ale tak szczerze kto by nie był? Pozostaje poczekać tylko na właściwy odcinek, bo mnie np. ciekawi jak będzie układać się relacja pomiędzy tą dwójką.

Jeśli ktoś zastanawia się, co z polską emisją Miraculum, to wiadomo tylko tyle, że odcinki pojawią się za parę tygodni (wiadomość pochodzi z 17 lipca br.). Niestety, nie jest znana dokładna data premiery.

Dotarliśmy już do końca tej długiej podróży po nowościach. Mam nadzieję, że zdołaliście przebrnąć z czytaniem do tego punktu i spodobało się wam, to co dla was przygotowałam. Zakończę ten tekst tradycyjnym: do następnego razu.

Na pożegnanie też dodam, że niestety ostatecznie nie wiadomo, kiedy ujrzymy nadchodzące odcinki Miraculum. Chciałam rozpisać wam premiery, by nikt o nich nie zapomniał, ale nie mogłam sobie pozwolić na podanie wam nieaktualnych dat.