FANDOM


Witam wszystkich serdecznie po długiej przerwie, przynosząc dla was drugi już artykułów z działu Nowości ze świata Miraculous. W tym razem będzie zdecydowanie więcej o nowych odcinkach i ich zapowiedziach, ponieważ jak w sierpniu nic praktycznie nie było, to wrzesień w zwiastunach wynagrodził. Zapraszam do przeczytania i życzę miłej lektury.

Zacznę wpierw od serii internetowych odcinków, czyli od uroczego Miraculous Chibi Show. Już od przełomu sierpnia i września możemy oglądać na oficjalnym kanale, dedykowanym tej serii, odcinki Miraculous Chibi. Dla niezaznajomionych z tematem: są to odcinki wykonane w animacji 2D, które przedstawiają w humorystyczny sposób przygody Biedronki i Czarnego Kota. Żadna z postaci nie wypowiada ani jednego słowa, komunikacja odbywa się jedynie za pomocą mimiki, gestów i różnorakich dźwięków, choć nie oznacza to, że aktorzy głosowi nie mieli żadnego udziału przy tworzeniu odcinków. Za odgłosy wydawane przez Biedronkę odpowiada francuska aktorka dubbingowa — Anouck Hautbois (w regularnych odcinkach podkłada głos pod Marinette/Biedronkę), zaś za odgłosy Czarnego Kota odpowiada Benjamin Bollen (w regularnych odcinkach podkłada głos pod Adriena/Czarnego Kota). Miraculous Chibi to przede wszystkim luźny i przystępny format, więc gdy ktoś wraca zestresowany i zmęczony po całym dniu w szkole/na uczelni/pracy powinien koniecznie obejrzeć jeden z odcinków, gwarantuję, że dzienna dawka humoru zostanie skutecznie uzupełniona. Póki co udostępnionych zostało 6 odcinków, trwających po ok. 2 minuty. Moje odczucia ogólne po obejrzeniu wszystkich odcinków, a chwilę później obejrzenia jednego odcinka regularnego sprawiło, że trochę inaczej zaczęłam patrzeć na postacie i jeszcze lepiej bawię się przy oglądaniu Miraculous.

Kończąc już temat odcinków internetowych, trzeba przejść do istnej wręcz bomby, która spadła na fanów Miraculous, czyli do zapowiedzi i premier odcinków serii regularnej. To, co zaserwowali twórcy we wrześniu, było mocną dawką wrażeń, więc kto pogubił się w ostatnich nowinkach, a lubi spoilery, niech przejdzie teraz pod moje przewodnictwo, gdzie postaram się jak najbardziej czytelnie omówić wszystko, co można było zobaczyć w tym miesiącu. Muszę też ostrzec tych, którzy spoilerów nie lubią: czytacie w tym momencie na własne ryzyko, a jeśli nadal chcecie czytać dalej, to zostaliście ostrzeżeni. Zapraszam teraz po słowie wstępu na prawdziwy rollercoaster, w wydaniu jazdy bez trzymanki. Zacznijmy więc od początku: zwiastun odcinka Style Queen. Sam zwiastun zawierał parę scen, które są fragmentem tego, co przedstawiono na SDCC’18, jednak oczywiście na tym się nie kończy. W pewnym momencie widać jakąś interakcję między Nathalie a Audrey i nie wiadomo dokładnie, o co chodzi. Czytałam raz teorię, że być może Nathalie stanęła w obronie stojącej centralnie obok Marinette. Jest dość prawdopodobne, ponieważ Nathalie reprezentuje nieobecnego na pokazie mody Gabriela, zaś Mari jest przecież autorką melonika, który ma prezentować na wybiegu sam Adrien. Czyli obie grają do jednej bramki. Być może Audrey powiedziała coś, co uderzało w markę Gabriel i doszło do sprzeczki? Tego jeszcze nie wiem. Ciekawą częścią trailera może być zabranie zamienionego w złoty posąg Adriena na jedno z pięter wieży Eiffla przez Style Queen. Jak można było zauważyć, Style Queen zmieniła jego pozycję, ale też położyła go na jakimś wielkim złotym bloku (nie wiem nawet jak to nazwać), a następnie wkłada do jego ust różę (też złotą). Później w zwiastunie natomiast widać Marinette i następnie Biedronkę z kolejno Miraculum Pszczoły i małą szkatułką. Nie widać jednak, komu chciała to Miraculum ofiarować. Jeszcze później jest scena jak niszczona jest (znowu!) wieża Eiffla. To chyba będzie już jedna z tradycji Miraculous. Szkoda tylko wieży, będzie trzeba jej chyba założyć grupę wsparcia. Dla uzupełnienia dorzucę wam kolejny trailer, która bardziej jest urywkiem odcinka opublikowanym przez hiszpańskie Disney Channel. Możemy się z niego dowiedzieć kilku bardzo ważnych rzeczy: Marinette bardzo stresuje się całym pokazem i boi się, że jej melonik nie jest dostatecznie doskonały. Boi się też tego, że ktoś odkryje podmianę prawdziwego pióra na sztuczne ze względu na alergię Adriena. Tikki jednak standardowo stara się ją uspokoić. Pomijając już to, co opisywałam w poprzednim artykule, przejdę to wywiadu, jaki Nadja przeprowadza z Audrey. Scena ta utwierdziła mnie w przekonaniu jak bardzo paskudny charakter ma Audrey, ale o tym za moment. Wpierw jednak Nadja pyta jej się, co będzie modne w najbliższym roku, na co nasza pani krytyk modowa odpowiada, że wszelkie błyszczące akcesoria (dodatki). Jest to też powód do paniki Marinette, która boi się krytyki z uwagi na to, że jej melonik nie zawiera takich dodatków. Przechodząc do dalszej części rozmowy i tego, o co mi chodzi z paskudnością charakteru Audrey: jej córka — Chloé — ofiarowuje jej prezent, co spotyka się z oburzeniem ze strony Audrey. Odrzuca ona podarunek i postanawia zwolnić Chloé. André mówi swojej żonie, że nie może przecież zwolnić własnej córki. I szczerze po tym nie mam cienia wątpliwości, iż Chloé ma charakter jaki ma przez swoją mamę. Być może chce być jak ona, przypodobać się jej, więc traktuje ludzi w podobny sposób. Jeśli tak rzeczywiście się okaże, to z pewnością inaczej będę spoglądać na postać Chloé w kolejnych odcinkach i przede wszystkim współczuć jej. Dziewczyna po prostu dostaje okropny przykład w domu i później widać efekty. Jak będzie wyglądał odcinek i czy rzeczywiście dobrze wnioskuję, okaże się 6 października. Równocześnie z premierą Style Queen odbędzie się premiera Queen Wasp, czyli odcinka żyjącego w cieniu sławy tego pierwszego. Premiera odbędzie się w Hiszpanii i Portugalii. Ktoś by się spytał: a co z Malediktatorem? Już spieszę z odpowiedzią. Jego premiera nastąpi 12 października na znanym już wszystkim Family Channel o 22:30 czasu polskiego. Sam odcinek też doczekał się własnego trailera, gdzie pod koniec można zauważyć, że Biedronka świadomie i bez większych przygód daje Miraculum Chloé. Sama Chloé wydaje się być szczęśliwa po otrzymaniu szkatułki z Miraculum. Trylogia zapowiada się wyśmienicie. Warto zaznaczyć, że odcinki te należy oglądać w takiej kolejności: Style Queen, Queen Wasp i Malediktator, by mieć jak największą satysfakcję z oglądania i zrozumienia powiązań fabularnych pomiędzy nimi.

Nasza kolejka zatrzymuje się na kolejnej stacji zwanej zwiastunem Frozera. Jest to zdecydowanie najcięższy pod kątem spoilerów trailer, który wbił fotel niejednego fana. Mowa tu głównie o scenie „ujawnienia tożsamości” przez Adriena przy Biedronce na samym początku. Trudno powiedzieć czy to prawda, czy może sen któregoś z bohaterów, ale chciałabym zarzucić pewną ciekawostką związaną z tą sceną. Czy ktoś z was zauważył ilość reklam z twarzą Adriena? Są praktycznie wszędzie. Podsumuję to wymownym: „przypadek? Nie sądzę.” Inna sprawa związana z tym zwiastunem to fakt scen pomiędzy Kagami i Adrienem, ale też Marinette i Luką. Shipperzy Adrimi i Lukanette prawdopodobnie będą chyba zaciekłymi fanami tego odcinka. Prócz tego w zwiastunie występuje też sam Frozer (co jest oczywiste) i na samym jego końcu jest pokazany fragment transformacji, gdzie Tikki zjada niebieskiego makaronika i przemienia się. Ten odcinek jest jednym z najbardziej wyczekiwanych przez cały fandom, sama mam nadzieję, że będzie mocny jak jego trailer. Szczególnie, że dość niedawno został opublikowany (przez kanał Gloob) dość interesujący zwiastun, gdzie oprócz scen związanych z chociażby urywkiem transformacji Queen B, to znalazła się tam scena, gdzie Gabriel przy „sarkofagu” składa kwiaty. Tylko co w tym takiego wyjątkowego? Ano to, że w środku ewidentnie jest Emilie Agreste i bardzo dobrze ją w nim widać. Jeszcze tylko wiedzieć, dlaczego jest w środku, ale pewnie zostanie to prędzej czy później wyjaśnione. Co to ma do Frozera? Prawdopodobnie scena ta pochodzi z Frozera, nie ma 100% pewności, ponieważ jest to zwiastun kilku odcinków naraz. Premiera odcinka odbędzie się 14 października we Francji na kanale TFOU.

Teraz kończąc z tymi odcinkami, co oczekują jeszcze na trafienie do zniecierpliwionych czekaniem widzów, przejdę do sprawnego podsumowania ostatnich dwóch odcinków: Anansi i Sandboya. Odcinek Anansi uraczył nas pojawieniem się postaci Carapace, czyli Nino jako superbohatera. Otrzymał on Miraculum Żółwia od Biedronki, które pożyczyła od Mistrza Fu, będącego w pierwszym momencie zaskoczony decyzją dziewczyny, ale zaufał jej i bez wahania oddał tymczasowo swoje Miraculum. Widać, że szanuje decyzje Marinette i darzy ją dużym zaufaniem. Anansi za to jako superzłoczyńca była jednym z najbardziej charyzmatycznych osób. Teksty jakie rzucała w stronę innych bohaterów były bardzo w „jej” stylu, czyli wyluzowane i to bardzo. Ciekawe też były przezwiska jakie wymyśliła dla kilku osób. Moim ulubionym jest przezwisko nadane Adrienowi, kto oglądał, ten wie. Ci co przegapili, niech sobie obejrzą, bo warto. Teraz przejdę do Sandboya, czyli odcinka wypełnionego kwami. Jak można było zauważyć, kwami z dolnych pięter są naprawdę różnorodne. Taki Sass (kwami węża) jest według mnie takim trochę drugim Wayzzem, prawdopodobnie ma to związek z opisem znaku węża w chińskim horoskopie. Jeszcze zostając w temacie kwami, okropnie współczuję Nooroo, bo okazuje się, że ma się strasznie służąc Władcy Ciem, nie mógł nawet miło spędzić swoich urodzin. Kwami zresztą chciały skontaktować się z Nooroo i poznać lokalizację kryjówki Władcy Ciem, lecz o mało nie skończyło się to tym, że nasz główny złoczyńca poznałby lokalizację szkatuły, co stwarzałoby potworne zagrożenie. Inna ciekawa sprawa związana z tym odcinkiem: Kot zagrał w końcu pierwsze skrzypce, ponieważ Biedronka straciła na czas walki swoje moce, więc wiecznie potrzebowała asysty Kota. No i spisał się na medal, bardzo rozważnie podchodząc do walki, gdzie miał nie jednego a dwóch przeciwników, bo Sandboya i swój własny koszmar, czyli „Koszmarną Biedronkę” jak to bywa nazywana. Tradycyjnie główni bohaterowie wygrali. Nie wiadomo jednak, kim dokładnie jest zaakumowany chłopiec, może kiedyś pojawi się jakaś większa informacja, póki co nic nikt nie wie.

To już wszystko, co dla was przygotowałam w tym artykule. Mam nadzieję, że przebrnęliście do końca i macie pozytywne wrażenia po przeczytaniu tegoż tekstu. Słowo pożegnania: do następnego artykułu!